Wszystko zaczęło się wieczorem 10 sierpnia (sobota). O 20.25 do Państwowej Straży Pożarnej wpłynęło zgłoszenie, że na S8 na 214. kilometrze samochód uderzył w bariery. Nikomu nic się nie stało. Na miejscu były 4 zastępy: 2 z PSP i 2 z OSP.

Podobny wypadek w niemalże tym samym miejscu, czyli na S8 (okolice Róży) miał miejsce o 3.43. Samochód osobowy uderzył w bariery, przeleciał przez pas zieleni i wylądował na boku. Autem podróżowało trzech mężczyzn. W wyniku wypadku poważniejszych obrażeń doznało dwóch. Jeden z rozbitego auta wydostał się o własnych siłach. Do kolejnego pasażera był ustrudniony dostęp. Strażacy musieli "wycinać" blachy. Poszkodowani trafili do szpitala. Na miejscu było 5 zastępów straży pożarnej: z PSP, OSP Chechło. 
Kierowca prawdopodobnie zasnął nad kierownicą.