Pijanego kierowcę świadek zatrzymał przed sklepem w Piątkowisku. Kierowca jechał za zjeżdżającym ciągle na lewą stronę oplem astrą aż od Żytowic. Wreszcie, po kilkunastu kilometrach, opel zatrzymał się na parkingu przed sklepem. Wtedy świadek mógł sprawdzić, w jakim stanie jest kierowca.

– Kierowca z trudem wysiadł z samochodu i zataczając się, wszedł do sklepu. Gdy wyszedł, łodzianin zabrał mu kluczyki i zadzwonił po policję – informuje nadkom. Joanna Szczęsna z pabianickiej komendy.

Badanie alkomatem wykazało, że 63-letni kierowca opla miał 2,5 promila. Co więcej, przyznał się policjantom, że pił wódkę.

– Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz utrata prawa jazdy – dodaje policjantka.

Policjanci są wdzięczni świadkowi za pomoc w wyeliminowaniu z ruchu pijanego kierującego. Czy takie obywatelskie ujęcie jest w ogóle legalne?

– To przywilej wynikający z treści art. 243 kodeksu postępowania karnego. Sprawcę można ująć zarówno na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po jego popełnieniu. Następnie taką osobę należy niezwłocznie przekazać policji – tłumaczy nadkom. Szczęsna.