Dwaj 16-latkowie i ich dwaj o dwa lata starsi kumple nocą włamywali się do samochodów. Kradli głównie radioodtwarzacze, ale nie gardzili innym wartościowym sprzętem. Byli dobrze przygotowani, bo jeden z nich, mieszkający w Ksawerowie, świetnie znał teren.
Nocą z 8 na 9 lipca włamali się do trzech aut zaparkowanych przy ulicach Penelopy, Żytniej i Handlowej.
Rano poszkodowani właściciele zaalarmowali policję. Funkcjonariusze właśnie zabezpieczali ślady, gdy zauważyli idących ul. Żytnią trzech mężczyzn. Nieśli oni wyładowane torby foliowe.
Policjanci skontrolowali ich. Okazało się, że w torbach mieli radioodtwarzacze pochodzące z nocnego skoku.
Złodzieje rzucili się do ucieczki, ale po krótkim pościgu zostali zatrzymani. Próbowali też wprowadzić policjantów w błąd, podając fałszywe dane. Jednak kryminalni nie dali się zwieźć.
18-letni łodzianin, jego rówieśnik z Łęczycy oraz dwaj 16-latkowie przyznali się do kilku włamań. Skradzione przedmioty ukrywali u 16-letniego kumpla mieszkającego w Ksawerowie. W jego domu policjanci znaleźli łupy.
Dorośli złodzieje odpowiedzą za kradzieże z włamaniem. Grozi im kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. O losie 16-latków zadecyduje sąd rodzinny.