Dyżurny Straży Miejskiej odebrał zgłoszenie o podejrzanych mężczyznach, którzy nieśli worek wypchany wiązankami kwiatów. Działo się to na cmentarzu komunalnym.
- Strażnicy zatrzymali ich niedaleko kaplicy – mówi Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta Straży Miejskiej. - Odpowiadali podanemu rysopisowi.
Osoba, która zadzwoniła do straży, nie chciała jednak potwierdzić, czy zatrzymani to ci sami, których podejrzewała o kradzież.
- Tłumaczyła, że boi się o swoje bezpieczeństwo – mówi Niedbała.
Mężczyźni mieli przy sobie kwiatki wartości około 20 zł. Zapewniali, że niosą je na grób swoich bliskich.
- Strażnicy nie mieli podstaw do dalszych czynności – mówi Niedbała. - Mężczyźni odeszli.
Zdarzyło się to w sobotę (13 marca) o godz. 8.45.