Było groźnie. Paweł J. (lat 24), kierując fiatem brawa gwałtownie skręcił, by nie najechać na pieszego. Wpadł w poślizg i dachował. Na szczęście ani jemu, ani pieszemu nic się nie stało.
– Pieszy odpowie przed sądem za stworzenie zagrożenia na drodze – mówi mł. asp. Joanna Szczęsna z pabianickiej policji.
Było to 9 grudnia o godz. 13.00 na trasie Pabianice - Szynkielew. Idący poboczem Dariusz F. (lat 22) chciał zatrzymać okazję. Mężczyzna szedł niewłaściwą stroną drogi. Usłyszał nadjeżdżające od Pabianic auto i odwrócił się.
– Wszedł gwałtownie na jezdnię tuż przed nadjeżdżającego fiata – mówi policjantka.