W środę (10 listopada) po godz. 13.00 wozy strażackie pojechały na ulicę Moniuszki. Z jednego z domów wydobywały się kłęby dymu.
- Na parterze mieszkaniec tego domu rozpalił w piecu – mówi Szymon Giza, rzecznik prasowy pabianickiej straży pożarnej.
Okazało się, że piec był źle podłączony, przez co nie było odpowiedniej wentylacji.
- Ogień ugasiliśmy hydronetką. Strażacy wywietrzyli pomieszczenia i poradzili mężczyźnie, by piec podłączył specjalista – wyjaśnia Giza.