55-letni Waldemar H. zasłabł na ul. Moniuszki w poniedziałek (6 września) o godz. 6.40. Karetkę pogotowia do mężczyzny leżącego na chodniku wezwali strażnicy miejscy. Ale nie było akurat wolnego ambulansu. Dyżurny pogotowia przekazał interwencję straży pożarnej. Strażacy udzielili mężczyźnie pomocy. Opatrzyli mu ranę dłoni i zawieźli go do szpitala.