Dziś o godzinie 15.18 strażaków wezwała rodzina starszej pani, mieszającej przy ulicy Bóźnicznej. Kobieta nie reagowała na pukanie do drzwi. Jej bliscy niepokoili się, że zasłabła. Strażacy nie musieli jednak wywarzać drzwi, bo staruszka otworzyła, jak gdyby nigdy nic. Była zdziwiona wizytą. Szybko wytłumaczyła strażakom, że odkurzała i nie słyszała wcześniejszego pukania do drzwi.