Na ulicy Piłsudskiego stał zaparkowany opel astra. W momencie, gdy omijał go jeep, a z przeciwka jechał fiat doblo, kierowca opla otworzył drzwi. Jeep gwałtownie odbił w lewo i zahaczył o fiata. Kierowca astry widząc to... odjechał. Policja szybko ustaliła, że to mieszkaniec Łodzi. Kiedy go zatrzymała, ten stwierdził, że to nie jego wina. Policjanci sporządzili wniosek o ukaranie.

Do tej stłuczki doszło w poniedziałek o 14.30.