O tym, jak niebezpieczny jest lecący z budynków tynk, przekonał się starszy pan, który przechodził ulicą Żeromskiego. Kiedy szedł chodnikiem, na wysokości komendy policji, kawał tynku spadł tuż obok mężczyzny. Staruszek wystraszył się nie na żarty. Budynek starego magazynu już od jakiegoś czasu stwarzał ogromne zagrożenie dla przechodniów. Dopiero jak w środę wezwano Straż Miejską, właściciel zobowiązał się do rozebrania części ściany.