23 stycznia (czwartek) tuż po godzinie 17.00 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego zgłoszono pożar w budynku jednorodzinnym w Lutomiersku przy ul. Głowackiego. W domowej kotłowni zapaliło się drewno składowane w okolicy pieca centralnego ogrzewania. 

Trujący dym rozprzestrzeniał się. W budynku znajdowała się 35-latka wraz 12-letnim dzieckiem. Kobieta w czasie ratowania dobytku zatruła się dwutlenkiem węgla i zaczęła tracić przytomność. Jej syn zaalarmował sąsiadów, którzy wezwali profesjonalną pomoc. Nie czekając na jej przyjazd wyprowadzili matkę z płonącego domu.

W chwili przyjazdu służb ratunkowych wszyscy znajdowali się na zewnątrz. Strażacy wyważyli drzwi kotłowni i ugasili źródło pożaru, którego przyczyną był brak ostrożności przy rozpalaniu w piecu. Nadpalone materiały wynieśli na zewnątrz. Oddymili pomieszczenia, sprawdzili czy w innych miejscach nie ma zarzewi ognia i zmierzyli poziom szkodliwych substancji.

Równolegle udzielano pomocy poszkodowanym. Zapewniono wsparcie psychologiczne, zabezpieczono przed utratą ciepła i podano tlen. Cztery osoby najbardziej narażone na zatrucie zostały zbadane przez ratowników medycznych. Do szpitala trafiła 35-letnia kobieta.

Straty oszacowano na 10 tysięcy złotych. Zniszczeniu uległa instalacja elektryczna, drewno opałowe i instalacja centralnego ogrzewania.

Na miejscu wspólnie pracowały jednostki gaśnicze z Pabianic i Lutomierska.