Dziś (4 marca) do redakcji zadzwoniła mieszkanka Pabianic. Skarżyła się na skandaliczne zachowanie mężczyzn sprawdzających w tramwaju bilety.
- Do młodego chłopca podeszło trzech rewizorów – chłopy jak dęby. Okazało się, że jedzie on bez biletu. Zaczęli go szarpać i popychać. Zachowywali się bardzo nachalnie, wręcz chamsko – opowiada kobieta. - Wszyscy pasażerowie byli zszokowani. Jeden pan próbował zwrócić im uwagę. Jego też zaczęli popychać. Przecież kontrolerzy powinni wiedzieć, jak mogą zachowywać się w trakcie sprawdzania biletów. Przechodzą chyba jakieś szkolenia...
Do skandalicznej sytuacji doszło dziś o godzinie 9.04 na wysokości przystanku przy ulicy Narutowicza w tramwaju jadącym z Chocianowic.
Kontrolerzy wraz z chłopakiem wysiedli z tramwaju i zadzwonili po policję.
- Z naszych ustaleń wynika, że ten młody człowiek nie chciał podać swoich danych osobowych i to prawdopodobnie on zaczął szarpaninę – informuje mł. asp. Joanna Szczęsna. - Po przyjeździe funkcjonariuszy, osoby biorące udział w zdarzeniu zachowywały się już spokojnie. Zostały pouczone przez policjantów.