Po północy mieszkankę wieżowca przy ulicy Nawrockiego zaniepokoiły głosy i jakieś zamieszanie na klatce schodowej. Kiedy podeszła do drzwi z przerażeniem odkryła, że się palą. Wezwała na pomoc sąsiadkę z naprzeciwka i razem ugasiły drzwi. Właścicielka wezwała policję. W tym przypadku straty oszacowano na ok. 4.000 zł.
Do bardzo podobnego zdarzenia doszło o 2.00 w bloku przy ulicy 20 Stycznia. Schemat był podobny. Podpalacz wylał rozpuszczalnik na wycieraczkę i podpalił. Kobieta sama sobie poradziła z gaszeniem pożaru. Tutaj straty sięgają 1.200 zł. Policja podejrzewa, że sprawcą obu podpaleń był ten sam człowiek. Udało się zatrzymać mężczyznę, ale nie usłyszał on jeszcze zarzutów.
Napięcia sylwestrowego nie wytrzymali uczestnicy zabawy na Starym Rynku. Trzech młodych pabianiczan pobiło się. Adam K. (18 lat), Mateusz Sz. (20 lat) i Andrzej S. (22) resztę nocy spędzili w policyjnym areszcie. W Nowy Rok usłyszeli zarzuty.
- Grozi im do trzech lat pozbawienia wolności- mówi Joanna Szczęsna, rzecznik policji.
Wszyscy trzej to mieszkańcy Starówki. Po przedstawieniu zarzutów zostali wypuszczeni do domów. Mają dozór kuratora.