Wczoraj około godz.17.00 policjanci zauważyli na ulicy 20 Stycznia rowerzystę, który jechał wężykiem. Zatrzymali go. Podczas legitymowania poczuli od rowerzysty silną woń alkoholu. Kiedy ten zorientował się, że może zostać ukarany za jazdę po pijanemu, zaproponował policjantom 100 złotych w zamian za puszczenie całego zajścia w niepamięć. Tym pogrążył się jeszcze bardziej. Policjanci zawieźli go na komendę i zbadali alkomatem. Badanie wykazało u 56-latka ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Rowerzysta trafił do policyjnego aresztu aby wytrzeźwiał. Przedstawiono mu dwa zarzuty: jazda w stanie nietrzeźwym i próba przekupstwa funkcjonariusza. Oba przestępstwa zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności.