Pijanemu mężczyźnie trudno było w piątek o 21.30 dojść do domu. Zmęczony piciem, zasnął na klatce schodowej w bloku przy ulicy Bardowskiego. Sen przerwali strażnicy miejscy wezwani przez mieszkańców. Po krótkiej rozmowie z pijanym, zapewnił on, że jest w stanie sam dojść do domu, co też uczynił.