Pies błąkający się od trzech dni na ulicy Mokrej wzbudził zainteresowanie mieszkańców pobliskiego bloku. Przyjechała Straż Miejska. Zwierzę było w kagańcu i miało obrożę, więc nie wyglądało na bezpańskie, jednak właściciela nie udało się ustalić. Piesek trafił do schroniska. Kilka godzin później zgłosiła się po niego właścicielka. Okazało się, że czworonóg jej uciekł i nie mogła go znaleźć.