W niedzielę przed północą pewien pan zawiadomił strażników miejskich, że dwie kobiety nie chcą go wpuścić do jego mieszkania i zachowują się agresywnie. Funkcjonariusze przyjechali na ulicę Bohaterów. Jak się okazało, to zgłaszający wszczynał awantury, a kobiety - żona i córka - po prostu się go bały. Po interwencji wpuściły go do domu, ale córka została pouczona, że w razie agresywnego zachowania ojca, powinna natychmiast zawiadomić strażników.