W lutym 64-letni pabianiczanin wyjechał do sanatorium. Wyjeżdżając, zostawił swój dobytek pod opieką 17-letniej wnuczki, z którą mieszkał. Miał nadzieję, że będzie to dobra opieka.
Po powrocie zobaczył stłuczoną szybę w drzwiach do swego pokoju, a w szafie brakowało ukrytych tam pieniędzy. Dziadek zgłosił się na policję.
Śledczy szybko ustalili sprawców tej zuchwałej kradzieży. Okazało się, że to wnusia i jej "narzeczony" opracowali plan kradzieży. Wymyślili, że wyjmą szybę z drzwi pokoju dziadka, wezmą pieniądze, a potem wstawią szybę.
Jednak plan tylko częściowo wypalił. Traf chciał, że w trakcie maskowania śladów przestępstwa szyba pękła.
Teraz 17-letnia wnuczka i jej 26-letni "chłopak" odpowiedzą za kradzież z włamaniem.