ad

 

W środę rano (godz. 7.20) pomiędzy blokami przy ul. Moniuszki (wysokość posesji nr 114) palił się opel omega. Strażacy, by ugasić ogień, podali na auto pianę ciężką.
- By otworzyć klapę, musieliśmy użyć narzędzi hydraulicznych – mówi Szymon Giza ze straży pożarnej.
W oplu spaliła się komora silnika. Auto stanęło w płomieniach, bo było zwarcie instalacji elektrycznej. Straty oszacowano na 5 tys. zł.
Akcja trwała 25 minut. Uczestniczyło w niej 8 strażaków.