35-latek podawał się za policjanta i wyłudzał pieniądze od lokalnych taksówkarzy. Wyglądało to tak: wzywał taksówkę przed komendę policji. Po dojechaniu na żądane miejsce, oszust prosił, aby kierowca na niego poczekał a sam w tym czasie na kilka minut znikał pomiędzy osiedlowe bloki. Gdy wracał, wyłudzał od kierowcy pieniądze w kwocie od 100 do 1.000 złotych twierdząc, że oferent nie chce obniżyć ceny za telewizor, a składkowe „policyjne„ pieniądze są zbyt małe by mógł kupić sprzęt. Kiedy otrzymywał w ten sposób wyłudzone pieniądze, znikał bez śladu. Policjanci apelują do wszystkich osób, by zgłaszali się do miejscowych policjantów w przypadku, gdy zostali oszukani w podobny sposób.