Pożar wybuchł w sobotę o godzinie 8.43. Na pierwszym piętrze kamienicy zapaliły się szafki z ubraniami i butami. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. W jednej z szafek była 11–kilogramowa butla z gazem. Do pożaru wyjechały trzy samochody strażackie i jedenaście osób. Strażacy ugasili pożar, wynieśli i schłodzili butle z gazem, oddymili i przewietrzyli korytarz. Ewakuacja nie była konieczna, bo lokatorzy dwóch najbardziej zagrożonych mieszkań sami wyszli na zewnątrz, jak tylko pojawiło się zagrożenie.
– Prawdopodobnie przyczyną pożaru było nieumyślne zaprószenie ognia – mówi aspirant Michał Kuśmirowski, rzecznik strażaków.
Spaleniu uległy szafki, instalacja elektryczna, instalacja telewizji kablowej oraz drzwi do mieszkań.