1 listopada wieczorem na cmentarzu komunalnym pojawiła się Straż Pożarna. Strażacy nie przyjechali, żeby zapalić znicze, tylko, żeby je zgasić. Od niezagaszonej świeczki zapaliły się śmieci w koszu. Z pożarem szybko poradziła sobie jedna jednostka Straży Pożarnej.