Widok pijanych mężczyzn leżących na ławkach czy na klatkach schodowych bloków nikogo już nie dziwi, ale zamroczone alkoholem kobiety nadal wzbudzają spore zainteresowanie. Pewna pani upiła się prawie do nieprzytomności i leżała na klatce schodowej bloku przy ulicy Wyspiańskiego. Wezwani przez mieszkańców strażnicy miejscy nie mogli nawiązać z nią kontaktu, więc wezwali karetkę. Pogotowie zabrało kobietę do szpitala.