W parku nie pojawiły się jeszcze małe pługi.

- Nie da się tutaj wejść. Próbowałam od strony ul. Moniuszki dostać się do alejek głównych. Nie ma szans, by tędy przejść - mówi młoda mama, która w sobotnie południe wybrała się do parku Wolności na spacer z półrocznym synkiem.

Na śniegu widać tylko ślady samochodu.

- Mogliby przyjechać raz, to ludzie w sobotę i niedzielę mogliby pójść na spacer - uważa mama, która z wózkiem nie pokonała zaśnieżonych alejek.