Dzielnej eskimosce w budowie iglo pomagał tata. Domek ze śniegu i lodu stanął na placu zabaw na Bugaju. Ma 1,5 metra wysokości, do środka wejdą dwie osoby.
- Budowaliśmy iglo prawie trzy godziny - mówi dziewczynka. - Jutro ulepimy bałwana.