Strażacy odebrali zgłoszenie w niedzielę (14 lipca) o godz. 16.50. Gdy przyjechali na miejsce, ogień zajął już dwie kondygnacje budynku. Dom częściowo się zawalił.

Po ugaszeniu pożaru strażacy weszli do budynku z kamerą termowizyjną, żeby sprawdzić, czy nie ma poszkodowanych. Nikogo w środku nie było. Rozebrali elementy zniszczonej konstrukcji. Straty oszacowano na 10.000 zł.

- Przyczyną pożaru było najprawdopodobniej zaprószenie ognia przez osoby nieletnie – mówi Szymon Giza ze straży pożarnej.