Pies biegał we wtorek po ulicy Partyzanckiej. Kiedy strażnicy miejscy próbowali go złapać, uciekł. Dziś o godzinie 11.45 młoda kobieta zgłosiła Straży Miejskiej pogryzienie przez psa.
- Młoda kobieta jest matką karmiąca, więc poradziliśmy jej, żeby poszła na pogotowie - mówi Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta Straży Miejskiej. - Poza tym sprawę zgłosiliśmy do sanepidu.
Patrol pojechał na miejsce, gdzie widziano psa. Tym razem zaatakował na ulicy Bugaj. Strażnikom znowu nie udało się go złapać. Uciekł i przez chwilę biegał po ulicy Grota- Roweckiego, potem oddalił się w nieznanym kierunku.

Popołudniu pogryziona kobieta sama odszukała właściciela psa. Został on zobowiązany do oddania psa na obserwację do weterynarza.