Miłosz J. (lat 17) miał 1,2 prom. alkoholu w organizmie, Albert G. - 1,4 prom., a Dawid G. - 1,5 prom. Chłopcy w sobotę o godz. 23.00 wpadli w oczy policjantów patrolujących ul. 20 Stycznia, bo popijali alkohol. Mundurowi zgarnęli chłopaków do radiowozu i zawieźli do komendy. Stamtąd odebrali ich rodzice.
Albert G. po wyjściu z budynku przy ul. Żeromskiego skopał stojący na parkingu samochód marki Renault. Uszkodził maskę samochodu. Wartość szkód oszacowano na 400 zł.
Teraz zajmie się nim sąd rodzinny. Chłopak ma też na sumieniu sfałszowanie legitymacji szkolnej. Dodał sobie dwa lata, przerabiając rok urodzenia.