W sobotę (18 maja) strażnicy miejscy natknęli się na pijanego mężczyznę śpiącego w taczce. Obok stał pies. Strażnicy obudzili mężczyznę, ale ten nie mógł ustać na nogach. Przyjechała karetka pogotowia. Pijany nie wymagał przewiezienia do szpitala. Strażnicy ustalili, gdzie pracuje jego matka. Pojechali po nią, a kobieta zabrała psa. Mężczyznę strażnicy odwieźli do domu. Działo się to godz. 11.55 przy ul. Skłodowskiej 6.