"Jestem w posiadaniu starej pocztówki, która dotyczy Pabianic" - napisał do nas Andrzej Grabowski, dziennikarz Gazety Olsztyńskiej.
Pocztówkę dostał od znajomego, dawniej mieszkańca Reszla na Warmii. Wyjeżdżał na stałe za granicę i likwidował mieszkanie. Przekazał tę pocztówkę Grabowskiemu.
– Skąd ją miał, nie mam pojęcia – mówi dziennikarz. – Jest szczególnie interesująca ze względu na treść.
Wynika z niej, że nadawczyni, o imieniu Jadwiga przebywa w łagrze – obozie w miejscowości Topchin. Pisze do rodziny w Pabianicach, że ma się dobrze, a miejscowość jest pięknie położona. Nie wiadomo czy pocztówka dotarła kiedykolwiek do Pabianic, do rąk Korneli Kazimierczak. Czy jej nadawczyni - Jadwiga wróciła do rodzinnego miasta z obozu w Niemczech? Jakie były jej losy?
Życie Pabianic próbowało to ustalić. Na razie bezskutecznie. Przy ul. Bethoven str., dziś ul. Moniuszki, stoją bloki Pabianickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Rodzinę Jadwigi Kazimierczak próbowaliśmy odnaleźć w starych księgach meldunkowych. Nie udało się.
– Pocztówka może być rodzinną pamiątką dla potomków adresatki – mówi Andrzej Garbowski. – Chętnie ją oddam.
Życie Pabianic czeka na potomoków, krewnych Kornelii Kazimierczak,
tel. 042 227 11 06.