Rodzina i przyjaciele zbiorą się w kaplicy cmentarnej.

18-letni chłopiec, który przed tygodniem (1 grudnia) zginął pod kołami pociągu może być pochowany. Lekarz sądowy przeprowadził już sekcję zwłok.
– Będą robione badania, czy młody człowiek przed śmiercią pił alkohol lub zażył środki psychotropowe – mówi prokurator Krzysztof Ankudowicz, szef Prokuratury Rejonowej. – Chcemy wyjaśnić przyczyny desperackiego kroku.
– Wszystko wskazuje na to, że osiemnastolatek popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg – dodaje nadkomisarz Sławomir Komorowski z pabianickiej policji.
Przy zwłokach Kamila nie było listu pożegnalnego. Żadnego wyjaśnienia chłopak nie zostawił w domu. Mimo to po przesłuchaniu pierwszych świadków tragedii policjanci postawili hipotezę – śmierć samobójcza.
– Ale musimy przesłuchać jeszcze wiele osób, które znały nastolatka lub mogą coś wiedzieć o przyczynach dramatu – dodaje prokurator.
Tragedia rozegrała się w poniedziałek 1 grudnia o 20.45 na torach przed przejazdem kolejowym przy ul. Lutomierskiej. 18-letni Kamil zginął tam potrącony przez pociąg osobowy relacji Łódź-Sieradz. Maszynista twierdzi, że sylwetkę człowka na torach spostrzegł zbyt późno, by zatrzymać pociąg. Człowiek pojawił się w światłach lokomotywy zaledwie kilka metrów przed nią. Maszynista włączył hamulec, ale był bez szans.
Trzy dni wcześniej (w piątek) Kamil ukończył 18 lat. Miał życiowe plany. Chciał szybko zrobić prawo jazdy. Czekał na niego samochód, który kupili rodzice. Przed świętami Kamil wybierał się z przyjacielem do Anglii. Już mieli bilety na podróż.
W poniedziałek wieczorem Kamil pożegnał się z kumplem i szedł do centrum miasta. Miał zajrzeć do babci, która mieszka przy ul. Wyspiańskiego. Nigdy tam nie dotarł.
Grzegorz Hanke - dyrektor Gimnazjum nr 2, do którego chodził Kamil, wspomina go jako uczynnego i dobrego chłopaka. Kamil nie był orłem w nauce, ale za to chętnie pomagał w organizowaniu szkolnych imprez.
Z opowieści kolegów wynika, że był „duszą towarzystwa” - pogodnym chłopakiem. Ale ponoć zdarzało mu się zwierzać, że chce ze sobą skończyć.

 

www.zyciepabianic.pl/wydarzenia/miasto/nasze-sprawy/jak-zginal-kamil.html

www.zyciepabianic.pl/article/show/samobojstwo-czy-wypadek