Ofiara to matka czworga dzieci. Sprawców było dwóch.
29-letnią pabianiczankę zabrała karetka pogotowia ze skweru przy ulicy Warszawskiej. Była pobita i zgwałcona. Stało się to w czwartek przed północą.
– Za kioskiem Ruchu rozebrali ją do naga i zgwałcili - opowiadają mieszkańcy Starówki.
– Ona była podpita. Wałęsała się po skwerku i po ulicy. Podobno wyszła z domu po papierosy – opowiadają lokatorzy pobliskiej kamienicy.
Policja szybko ustaliła nazwiska zwyrodnialców.

(cały artykuł - w najnowszym wydaniu Życia Pabianic z biedronką)