Strażacy odebrali zgłoszenie od dyżurnego pogotowia o godz. 1.35. Ratownicy medyczni nie mogli dostać się do mieszkania, gdzie zasłabł lokator, dlatego poprosili o pomoc. Strażacy otworzyli drzwi. W mieszkaniu leżał lokator. Był z nim utrudniony kontakt. Mężczyzna jednak nie chciał pomocy lekarskiej, nie zgodził się na przewiezienie do szpitala. Stało się to we wtorek (23 października) przy ul. Broniewskiego.