Bartek - ofiara wypadku samochodowego sprzed 3 tygodni - wciąż leży w łódzkim szpitalu im. Kopernika.
- Jeszcze nie wybudził się ze śpiączki farmakologicznej, ale jest jego zdrowia się poprawia. Są postępy - mówi Jarosław Kosmala, prezes klubu sportowego Włókniarz.
Bartek już otwiera oczy, reaguje na proste polecenia, porusza rękami i nogami.
Stan zdrowia 18-latka poprawia się bardzo powoli, bo pojawiają się drobne komplikacje. W ubiegłym tygodniu chłopak miał 38-stopniową gorączkę.
- Potrzeba dużo czasu, by doszedł do siebie - dodaje Kosmala. - Ale jesteśmy dobrej myśli.
Do wypadku doszło 18 czerwca nad ranem. Auto, w którym z dużą prędkością jechało pięcioro młodych, uderzyło w drzewo w Chechle II. Tydzień po wypadku z powodu odniesionych obrażeń zmarł 18-letni Sebastian Rzeźniczak.