Około godziny 22.45 strażnicy miejscy patrolujący ulicę Zamkową zauważyli leżącą na chodniku przed Urzędem Miejskim kobietę. Okazało się, że była pijana. Nie mogła ustać na nogach. Funkcjonariusze ustalili, że 59-latka mieszka przy ulicy Kościuszki. Jeden z nich poszedł zawiadomić męża o kiepskim stanie żony. W mieszkaniu jednak nikogo nie było, chociaż drzwi były uchylone. Sąsiedzi powiedzieli, że mąż kobiety przebywa w szpitalu. Na miejsce przyjechała policja. Mundurowi popytali sąsiadów, gdzie lokatorzy mogą trzymać klucze. Z ich pomocą udało się je znaleźć i można było zamknąć drzwi mieszkania. Pijaną kobietę zabrano na "dołek".

Ta interwencja miala miejsce w poniedziałek.