W poniedziałek ok. godz. 15.00 strażacy wyjechali do pożaru trawy do Chechła II. Paliło się na obszarze 1.000 metrów kwadratowych. Podczas gaszenia pożaru do strażaków podeszła 71-letnia Teodora F., która poinformowała, że przy próbie ugaszenia ognia poparzyła sobie dłonie. Straż pożarna założyła kobiecie opatrunek hydrożelowy. Staruszka nie zgodziła się na przewiezienie jej do szpitala, więc została pod opieką syna.

Ogień gasiło 14 strażaków przez 45 minut. Przyczyną pożaru najprawdopodobniej było podpalenie.