– Wezwanie na ulicę Łaską 86 dostaliśmy wczoraj o godzinie dziesiątej – mówi dyżurny straży pożarnej. – Na miejscu okazało się, że pracownicy Domu Pomocy Społecznej sami ugasili ogień. Nasze działania polegały na wywietrzeniu pomieszczeń.
Pożar wybuchł na klatce schodowej. Wywołała go 62–letnia Zofia J., pensjonariuszka DPS–u. Jest częściowo sparaliżowana po udarach. Porusza się na wózku inwalidzkim. Tego ranka postanowiła zapalić papierosa. Wyjechała wózkiem na klatkę ewakuacyjną.
– Może żar z papierosa spadł na jej ubranie i tak to się zaczęło? – domyślają się strażacy.
Kobieta ubrana była w dres z tkaniny syntetycznej. Sztuczne włókno zapaliło się momentalnie i zaczęło się topić. Pracujące piętro niżej kucharki poczuły dym. Jedna z nich pobiegła na górę i natychmiast wezwała pomoc. Ogień ugaszono wodą i zduszono kocami.