Łódzcy celnicy we wtorek (11 sierpnia) po raz kolejny zawitali do jednego ze sklepów przemysłowych w Zduńskiej Woli, którego właścicielką jest mieszkanka Pabianic. Była to już trzecia kontrola w tym miejscu w ciągu czterech miesięcy. Czego szukali celnicy?

- Za każdym razem rekwirowano tam nielegalne towary – mówi Anna Ludkowska, rzecznik prasowy izby celnej w Łodzi. - Tak było i tym razem.
Na sklepowej ladzie leżało kilka pojedynczych paczek papierosów oferowanych przez sklep do sprzedaży. Na zapleczu znaleziono ich ponad 600.
Gdy celnicy kontrolowali zaplecze, pod sklep rowerem podjechała kobieta. W dwóch dużych torbach przywiozła nową dostawę – 470 paczek.
- Kolejne 2.230 paczek znaleziono w mieszkaniu kobiety, dodatkowo ujawniono tam 1,5 kg tytoniu – informuje rzeczniczka.
Sprzedawczyni oraz kobieta, która przywiozła nową dostawę, zostały przesłuchane. Żadna z nich nie przyznała się do posiadanej kontrabandy. Obie mówiły, że jej właścicielką jest pabianiczanka, do której należy sklep. Mieszkanka naszego miasta przyznała się do wszystkiego.
W sprawie wszczęto postępowanie karne skarbowe. Zarzut popełnienia przestępstwa karnego skarbowego postawiono wszystkim trzem kobietom.
- Łącznie w wyniku kontroli zatrzymano 3.305 paczek papierosów i 1,5 kg tytoniu o wartości 26.800 zł. Uszczuplenie akcyzy wyliczono na 34.618 zł – wylicza Anna Ludkowska.