Na początku marca pabianiczanka zgłosiła kradzież roweru, który pozostawiła na klatce schodowej na V piętrze wieżowca przy ul. 3 Maja. Rower wart kilkaset złotych stał niecałą godzinę przed jej drzwiami mieszkania, po czym w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął.

- Choć dochodzenie w tej sprawie zostało formalnie umorzone, sprawa nadal pozostawała w zainteresowaniu policjantów pionu kryminalnego. Bazując na wiedzy operacyjnej, stróże prawa ustalili personalia pary, mającej związek z tą kradzieżą - informuje kom. Joanna Szczęsna z pabianickiej policji.

Policjanci dotarli również do jednego z łódzkich lombardów, gdzie złodzieje zastawili skradziony rower. Okazało się, że 19-latka i jej 20-letni partner przyjechali z Łodzi do Pabianic w poszukiwaniu okazji do szybkiego wzbogacenia się. Chodząc po klatce schodowej wieżowca, przypadkowo natrafili na stojący rower. Takiej okazji nie mogli przepuścić.

- Rower zapakowali do windy, a przed blokiem ustalili, że on pojedzie jednośladem do domu, a ona dotrze do Łodzi tramwajem - dodaje Szczęsna. - Za kradzież złodziejskiej parze grozi do 5 lat pozbawienia wolności.