W środę ok. godz. 22.00 43-letni pabianiczanin zaparkował swojego opla astrę przed blokiem przy 20 Stycznia. Kiedy wszedł do domu, odruchowo wyjrzał przez okno. Zauważył, że przy jego samochodzie klęczy dwóch mężczyzn i majstrują przy kołpakach. Natychmiast wybiegł z domu, ale podejrzani zdążyli wsiąść do auta i odjechać. Poszkodowany zawiadomił policję o kradzieży 3 kołpaków wartych łącznie ok. 300 zł.
Kilkanaście godzin później kryminalni namierzyli 31-letniego Marcina G. - mieszkańca Tuszyna. Z jego opowieści wynikało, że gdy w środę wieczorem zaparkował swojego opla vectrę w centrum Pabianic, podszedł do niego mężczyzna i poprosił o kilka złotych.
- Marcin G. odpowiedział, że da mu pieniądze, jeśli załatwi mu kołpaki pasujące do jego auta – mówi Joanna Szczęsna z pabianickiej policji. - Razem pojechali na ulicę 20 Stycznia i ukradli kołpaki.
Marcin G. zdążył przyczepić skradzione elementy do swojego auta, ale szybko musiał się z nimi pożegnać, bo policja wykryła kradzież. Skradzione rzeczy wróciły do właściciela.
Drugiego sprawcę kradzieży ustala policja.