Taka była decyzja sądu. Malec wrócił do domu. Aż tydzień (od 16 listopada) spędził na szpitalnym oddziale po tym, jak policjanci odebrali go rodzicom.
Funkcjonariusze zapukali do drzwi mieszkania przy ul. Żelaznej po telefonie od sąsiada. Ten skarżył się na krzyki i awantury za ścianą. Słyszał głośny płacz dziecka.
Małgorzata i Krzysztof R. byli pijani. Matka miała we krwi 1,2 prom. alkoholu, a ojciec 1,8 prom. W trosce o dziecko policjanci zatrzymali pijanych rodziców. Chłopca przewieźli do szpitala.