Pijany 31-latek leżał na podwórku kamienicy przy ul. Sienkiewicza 16. Mieszkańcy wezwali strażników miejskich. Ci dobudzili mężczyznę. Strażnicy nie wezwali pogotowia. Mężczyzna nie miał żadnych obrażeń, był komunikatywny. Tłumaczył, że zachciało mu się spać. Poszedł do domu o własnych siłach. Zdarzyło się to w niedzielę (12 września) o godz. 12.10.