Lekarz pogotowia ratunkowego, który pierwszy zajmował się zmarłym, nie wykluczył udziału osób trzecich.
– Sekcja zwłok odpowie na pytanie, co było przyczyną zgonu Bogdana W. – mówi mł. asp. Joanna Szczęsna z pabianickiej policji.
Wczoraj o godz. 13.00 policję wezwała na ul. Cichą Alfreda H. Z jej zeznań wynika, że dwie godziny wcześniej wyszła na zakupy. W domu został jej brat Eugeniusza i jego kolega Bogdan W.
Kiedy wróciła, kolega leżał na podłodze i nie dawał znaku życia. Kobieta próbowała go cucić, ale bez skutku.
Policjanci na razie nie mogą przesłuchać Eugeniusza H. Mężczyzna jest nietrzeźwy.