W nocy z poniedziałku na wtorek o godzinie 23.25 zapalił się drewniany garaż. W środku był samochód marki Ford oraz dwie butle z gazem. Strażacy walczyli z ogniem przez półtorej godziny. Samochód i garaż spłonęły doszczętnie. Straty sięgają 20.000 zł. Butle z gazem udało się wynieść na zewnątrz, więc na szczęście nie doszło do wybuchu. W gaszeniu pożaru brały udział trzy samochody Straży Pożarnej i dwanaście osób. Prawdopodobną przyczyną były wady instalacji elektrycznej w samochodzie.