Pożar wybuchł w poniedziałek ok. godziny 14.00. Drewniany domek palił się błyskawicznie. W walce z żywiołem wzięło udział 24 strażaków. Udało się uratować część budynku, ale i tak straty są ogromne. Jako, że domek był nowy, właściciel oszacował je na około 80.000 zł. Spaliło się między innymi 14 nowych okien dachowych i spora część dachu.
Przyczyną pożaru była awaria instalacji elektrycznej.