Dwadzieścia minut po północy strażacy odebrali zgłoszenie o pożarze przy ul. Łąkowej. Paliły się drewniane komórki. Stały w nich: quad, skuter, rower, kosiarka i bagażnik samochodowy.

Gdy strażacy przyjechali na miejsce, płomienie objęły już całą drewnianą konstrukcję. Szybko ugasili pożar, w którym straty oszacowano na 7.000 zł.

- Przyczyną pożaru było zaprószenie ognia – mówi Szymon Giza ze straży pożarnej.