Ok. godz. 17.00 we wtorek 70-letni Henryk B. jechał ulicą Wiejską, od strony ul Torowej. Obok siedział jego syn. Nagle kierowca źle się poczuł i zasłabł. Fiat zatrzymał się na środku ulicy. Na szczęście w nikogo i nic nie uderzył.
- Policjantów wezwał pasażer – mówi młodszy aspirant Joanna Szczęsna, rzecznik prasowy pabianickiej policji.
Do 70-latka wezwano pogotowie. Henryk B. trafił do szpitala. Auto zepchnięto na pobocze.
- Zgłosiła się po nie rodzina tego pana – informuje Szczęsna.