Około południa w poniedziałek patrol Straży Miejskiej zauważył jadącego wężykiem ulicą Rypułtowicką  fiata 126p. 56-letni Czesław G. podążał z Łodzi do Pabianic.

- O mały włos nie wjechał czołowo w auto jadące do Łodzi. Miał problemy z utrzymaniem samochodu w pasie jazdy - mówi komendat strażników Andrzej Wojkowski. – Gdy zobaczył wóz Straży Miejskiej, zatrzymał się.

Okazało się, że miał 2 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu.