W sobotę późnym popołudniem strażnicy miejscy jechali ulicą Dąbrowskiego. Nagle z Zielonej wyjechała rowerzystka. Kobieta nie rozejrzała się i prawie wjechała pod radiowóz, po czym... pojechała dalej w kierunku ulicy Konopnickiej. Zdumieni strażnicy podążyli za nią. Kiedy dojeżdżała do Skłodowskiej, nie zauważyła jadącego samochodu. Na szczęście kierowca zdołał wyhamować i nie doszło do nieszczęścia. Wtedy funkcjonariusze podjęli decyzję o natychmiastowym zatrzymaniu kobiety. Czuć było od niej wyraźnie zapach alkoholu.
- Przyznała, że wypiła trzy piwa – mówi Ireneusz Niedbała, zastępca komendanta Straży Miejskiej.
Strażnicy wezwali policję. Kobieta została przesłuchana.