Administracja szpitala wezwała strażników miejskich, bo w pobliżu budynku oddziału psychiatrycznego, zauważono lisa. Zwierzak najwyraźniej nie bał się ludzi. Dyżurny Straży Miejskiej powiadomił o tym Koło Łowieckie. Prezes Koła natychmiast pojechał sprawdzić, skąd dzikie zwierzę mogło się tam wziąć. Być może ma tam norę. 
Lis w pobliżu budynku zrodził obawy, że może mieć wściekliznę. Bo nie jest to naturalne zachowanie tych zwierząt.
Interwencja zaczęła się o godzinie 10.10.